|
Właściwie widać
po zestawieniu wad i zalet, auto takie należy do klasy aut
miejskich, o zasięgu do 50 km, oczywiście dotyczy to raczej modelu z
klasycznymi akumulatorami (kwasowymi, agm i żelowych). Zastosowanie
nowoczesnych ogniw takich jak Li-ion, Ni-mh, Li-ion polimer, o
odpowiednich właściwościach mogłoby usunąć wiele niedogodności.
Nowoczesne ogniwa biją na głowę klasyczne akumulatory, ze względu na
wagę, możliwości szybkiego ładowania, i głębokiego rozładowania
dużymi prądami i praktycznie brakiem zmian pojemności wynikającym z
temperatury otoczenia. Niestety wysoka cena, powoduje ich
niedostępność, przynajmniej w tym momencie.
Większe firmy czy
wręcz wielkie korporacje stać na zastosowanie takich akumulatorów,
dzięki temu powstają bardzo ciekawe konstrukcje, jak Tzero firmy AC propulsion. Badania wielu laboratoriów nad,
ulepszeniem akumulatorów, mam nadzieję doprowadzą do spadku cen na
baterie nowych generacji na tyle że można będzie je masowo
zastosować w autach elektrycznych. Już teraz powstają auta o zasięgu
ponad 400 km, przy zastosowaniu akumulatorów Li-ion.
Inną odmianą
zasilania auta elektrycznego jest ogniwo paliwowe, tu postęp jest
gigantyczny. Ogniwo paliwowe podlega ciągłym udoskonaleniom
zmniejsza się jego wymiary, jednocześnie podnosząc sprawność. Dziś
można zbudować już takie ogniwo, które da tyle mocy by zasilić
średniej wielkości auto elektryczne, a wielkość tego podzespołu
będzie taka, że da się je schować do niewielkiego bagażnika. Ale tu
trzeba powiedzieć, ogniwo paliwowe musi być zasilane paliwem
konwencjonalnym jest to najczęściej wodór, alkohol, benzyna, czyli
paliwa, które można by było normalnie spalić by uzyskać energię.
Ogniwo paliwowe też jest w tej chwili kosztowną inwestycją. Badania
i rozwój technologii, powodują znaczne ulepszenie wielu elementów,
które składają się na samochód elektryczny, nie tylko baterie stają
się lepsze, także silniki ulegają znacznej miniaturyzacji, a także,
podnosi się ich sprawność. Już dziś można skonstruować całkiem dobre
auto elektryczne. Przykładem może być konstrukcja z lat 90 ubiegłego
wieku, GM EV1, projekt ten w dosyć dziwnych okolicznościach uległ
wstrzymaniu, a auta wycofano z użycia i zniszczono, tłumacząc
niepowodzeniem programu, wtedy właśnie gdy pojazd ten zaczynał
cieszyć się coraz większym uznaniem. W tej chwili wiele koncernów
prowadzi badania nad autami elektrycznymi, upatrując w tym
alternatywę dla drożejącej ropy .Generalnie można być pewnym, że
napęd elektryczny stanie się napędem przyszłości, jak szybko?
Zobaczymy. |