|
 |
 |
 |
 |
|
Niby
zwykły wartburg |
ale w bagażniku i
na miejscu tylnej kanapy; akumulatorki. |
W miejscu silnika spalinowego... |
silnik
elektryczny |
 |
 |
 |
 |
|
silnik elektryczny z profilu |
później
akumulatory przeniosłem na przód uzyskując lepsze wyważenie |
deska z amperomierzem i obrotomierzem |
cyfrowy programowany
miernik sterujący procesem ładowania |
 |
 |
 |
 |
|
i tak się teraz tankuje |
Silnik Bułgar 10 KW 2800 obr. |
prostownik 3,5 KW |
najnowszy prostownik; ma
tylko 2,5 KW ale waży zaledwie 6 kg |
 |
 |
 |
 |
|
nowy prostownik... |
w trakcie budowy |
kontroler własnej roboty;
250A 100V, przed testami na drodze |
"przypalony" Lemco (opis w
dziale Testy) |
 |
 |
 |
|
Jeszcze w
ubiegłym roku tuż po wakacjach, wystartowała przebudowa
nadwozia innego Wartburga. Wszystkiego się przy tym
projekcie uczyłem. Nigdy nie robiłem tak zaawansowanych
przeróbek w aucie. Celem było skonstruowanie opływowego,
lekkiego nadwozia na ramie Wartburga, prace na początku
szły szybko, bo miałem na to dużo czasu i pomagali mi
koledzy Adaś i Piotr (dzięki) niestety, zima nie
sprzyjała pracy w nieogrzewanym garażu. A na wiosnę
nawał innych prac nie pozwalał mi na dalsze działanie, a
w wakacje mogłem popracować tylko1-2 dni w miesiącu.
Widząc brak możliwości dokończenia projektu w realnym
terminie i rosnące koszty, zdecydowałem na złomowanie
auta. Żal, ale trudno, nie wszystko zawsze wychodzi.
Zresztą nie uważam tego czasu za zmarnowany, wiele się
nauczyłem i mam nadzieję że jeszcze kiedyś uda mi się
zabrać za tak ambitną przebudowę i doprowadzić ją do
końca. Zdjęcia przedstawiają auto z czerwca '08 i
faktycznie zostało ze złomowane w nieco bardziej
zaawansowanej fazie. |
|
|